Śmieszne tablice
Są takie osoby w kraju, które kolekcjonują nietypowe tablice rejestracyjne, lub mają innego bzika związanego z tym przedmiotem. Niektórzy lubią czytać innych rejestrację, zgadywać, skąd pochodzą, lub sumować wszystkie cyfry na tablicy. Podobno każda taka suma cyfr coś oznacza o samochodzie. Tablice nie tworzy się samemu, ale wybiera w zwykłym urzędzie, więc tak zabobon może być tylko chwytem marketingowym kolejnej telefonicznej wróżki i obuwia damskiego. Za odpowiednią dopłatą, możemy stworzyć własne tablice rejestracyjne, np. ze swoim imieniem lub przezwiskiem. Ważne, aby nie było one obraźliwe dla innych użytkowników drogi. Do tablic dołączone są zawsze naklejki wypukłe z takim samym numerem, które trzeba nakleić na prawą dolną część przedniej szyby, oraz dowód rejestracyjny. Jeśli posiadamy auto zabytkowe, dostajemy specjalną tablicę rejestracyjną o innym kolorze, z małym samochodzikiem w tle, tak samo też naklejki wypukłe. Świadczy to o tym, że samochód został zarejestrowany jako zabytek. Istnieją różne śmieszne opowieści o numerach, np. małe zainteresowanie panuje wśród tablic z numerem 666, bo podobno przynosi to pecha. Szatańska liczba na tablicach jest częstym usprawiedliwieniem częstych wypadków kierowców lub usterek auta, nawet jeśli zmiana właściciela i tablic nic nie daje. Mieszkańcy miasta Bielsko-Białej muszą pogodzić się z myślą, że wyruszając w polskie drogi są szczególnie nie szanowani, bo na ich rejestracjach jest napis „SB”. Elżbiety z miasta Łask w województwie łódzkim nie muszą kupować tablic z ich imieniem, bo dostają je w prezencie z napisem „ELA”. Wiadomo też, dlaczego w Wielkopolskim jest tak duże poparcie dla PO i PSL, a nie dla PIS, którego w rejestrze nie ma.